zigzag.vel.pl

Fajne zabawy z trzylatkiem

Co można robić wspólnie z dzieckiem i samemu dobrze się bawić?

2010-07-30 by Very_seroius

Może najpierw ciekawa kwestia – co można fajnego robić z dzieciakiem (lat trzy), tak, żeby samemu dobrze się bawić i jednocześnie nie była to radość z samego przebywania z dzieckiem i obserwowania go. Tak naprawdę trudno coś znaleźć.
Jazda na rowerze – no cóż oczywiście jest fajnie jeździć z dzieciakiem w foteliku, które krzyczy juuhuu, niemniej jednak ogólnie w miarę dość sprawnemu mężczyźnie raczej jazda rekreacyjna, a tylko taka wchodzi w grę w takich okolicznościach, sprawia przyjemność. Ja ogólnie wybieram się na takie wycieczki – ale dlatego, że fajnie jest porobić coś (cokolwiek) z rodzinką, a nie dlatego, że sprawia mi to przyjemność jako czynność (powiedzmy sobie szczerze).
Pływanie na jachcie – hmm, teoretycznie fajna rzecz, niemniej jednak taki maluch – powiedzmy w mojej ocenie nawet do 7-go roku życia, kiedy to szkoła nie nauczy go podporządkowania się ścisłego pewnym regułom – jest zbyt chaotyczny, nieusiedziany (jak mawiała moja świętej pamięci babcia). Generalnie nie zaryzykowałem – ale może w najbliższym sezonie zaryzykuję.
Jazda na sankach – wszystkie dzieci wiedzą, że tatusiowie są za duzi na jeżdżenie na sankach – ale dlaczego? Ja uważam, że to bardzo fajna sprawa. Zdecydowałem się więc na kupienie sanek dwuosobowych reklamowanych jako dla osoby dorosłej i dziecka – jest to taki plastikowy ślizg. Jakoś nie bardzo podobało mi się kupienie sanek na metalowych płozach – tylko po prostu długich – może i błąd. Po analizie możliwości rynkowych i wybraniu modelu za całe 150 zł okazało się, że jednak plastik po tym jak na nim siadam powoduje rozchylanie się płóz (takie jakby ślizgi nart) do boków – zgodnie z regułą optymistycznego patrzenia na świat zakładam, że primo temperatura na stoku jest o dwadzieścia stopni niższa niż u mnie w domu, więc plastik sanek zyska na sztywności, i duło rowki na ślizgach są skierowane lekko przyśrodkowo ku przodowi co spowoduje schodzenie się ślizgów w czasie jazdy. Zobaczymy – na razie jest 12 stopni – ale na sylwestra jedziemy w góry i mamy nadzieję wypróbować.
Dzisiaj wpadłem na dodatkowy pomysł – trzeba tylko do jego realizacji mieć kawałek placu. Trampolina. W czasie jesieni byliśmy w parku w jednym barze pod lasem i w barze tym była trampolinka – trzy metry średnicy, na której dzieci mogły poskakać. Potem czytałem artykuł o tym jak jakiś tam bezrobotny okresowo odstresowywuje się skacząc na trampolinie. Wczoraj przy okazji dyskusji co można kupić dziecku, które wszystko ma, wpadłem na pomysł trampoliny i że sam bym poskakał... Taka na osobę do 120 kg kosztuje 450 złotych – myślę, że biorąc pod uwagę moich kumpli to może kupie jednak taką do 150 kg...

Filiżanki | pranie tapicerki samochodowej warszawa | meble na wymiar warszawa | alarm do domu

Wypociny

Dygresie



  • Chcieliśmy państwa zaprosić do odwiedzenia naszego portalu z recenzjami użytkowników, w którym znajdziesz takie popularne działy jak np. aparaty cyfrowe czy tez będziesz mógł(mogła) przeszukiwać bazę recenzji wg marek np. Sony, Samsung, HP czy Panasonic. Dla spragnionych towarzystwa i nie wyżytych artystycznie galeria zdjeć do której każdy moze dodać swoje fotki oraz forum. Zapraszamy !!!